Co z tą odpornością? Dlaczego ciągle chorujemy?

Czy też masz wrażenie, że kiedyś chorowało się inaczej? Łapałeś infekcję – 3 dni w łóżku i infekcja znikała – na długo. Czemu teraz jest inaczej? Dlaczego nie możesz doleczyć się ze „zwykłego przeziębienia”, a Twoje dzieci zaczynają katar i kaszel we wrześniu, a kończą w maju? Dlaczego ciągle chorujemy?

Kiedyś chorowało się inaczej

Nie ma jednej recepty na zdrowie. Nie ma też jednej przyczyny choroby. To układanka złożona z wielu elementów.

Chorowaliśmy kiedyś, chorujemy teraz i chorować będziemy w przyszłości. Z pewnością nie unikniemy w 100% infekcji. Prawda jest jednak taka, że kiedyś te choroby wyglądały zupełnie inaczej. Czy też macie wrażenie, że kiedyś człowiek przychodził do domu z gorączką, poleżał 3 dni w łóżku i wszystko było w porządku? Dziś potrafimy chodzić z katarem dwa tygodnie, bez większej poprawy. Wiecznie przeziębieni, wiecznie niedoleczeni. Nasze dzieci zaczynają przeziębienie we wrześniu i kończą dopiero w maju. Niektórzy szczęściarze potrafią rozchorować się porządnie i w lipcu. Dlaczego ciągle chorujemy? Dlaczego kiedyś chorowało się inaczej? Z pewnością zmienił się nasz styl życia. Zmieniło się również środowisko, które nas otacza. Nie ma jednej recepty na zdrowie. Nie ma też jednej przyczyny choroby. To układanka złożona z wielu elementów – tak mówi medycyna naturalna. Bakterie i wirusy, choć wydawać by się mogło, że są głównymi przyczynami choroby – stanowią zaledwie jej niewielką część.

Dlaczego ciągle chorujemy?

Nadmiar toksyn dookoła. Nadmiar toksyn w organizmie. TEGO NIE WYTRZYMA ŻADEN ORGANIZM. Każdy prędzej, czy później pęknie.

Odporność to nie tylko cudowne syropki, które reklamują przed serialem. Dziewczynka z gorączką leży w łóżku – zatroskana mama przynosi różowy syropek składający się w 90% z cukru, dziewczynka bierze syropek, rzuca się mamie na szyję i biegnie biegać w deszczu po kałużach – wyleczona! Odporność nie bierze się z syropku kupionego przy pierwszych objawach przeziębienia. Na silny układ immunologiczny wpływa przede wszystkim styl życia – nie tylko w okresie przeziębień, ale i przez cały rok. To, jak traktujesz swój organizm odbija się nie tylko na jego wyglądzie zewnętrznym, ale również na podatności na infekcje. Jeśli zastanawiasz się, dlaczego ciągle chorujemy, przyjrzyj się swojej codzienności. Każdego dnia otaczają Cię ogromne ilości toksyn i chemii, które tylko z pozoru nie mają na Ciebie żadnego wpływu. Żywność jest jedną wielką ściemą – nie oszukujmy się. Upycha się w niej mnóstwo chemicznych dodatków, które teoretycznie są niezbędne. Barwniki i konserwanty. Cukier i sól stosowane hurtowo. Mięso pełne hormonów i antybiotyków, warzywa i owoce pełne pestycydów. Dodajmy do tego toksyczne środki do sprzątania, kosmetyki, lakiery, płyny do płukania tkanin itd. Zanieczyszczone powietrze. Wspaniałe suplementy i leki na wszystko. Nadmiar toksyn dookoła. Nadmiar toksyn w organizmie. TEGO NIE WYTRZYMA ŻADEN ORGANIZM. Każdy prędzej, czy później pęknie.

Liczy się to, co jesz. Ważne jest również to, jak żyjesz. Toksyny to już nasz chleb powszedni. Do tego stres, zmęczenie, niewyspanie, brak aktywności fizycznej, używki. Wszystko to bardzo niekorzystnie wpływa na układ odpornościowy. Dodajmy jeszcze nagminne nadużywanie antybiotyków, które niszczą mikroflorę naszego organizmu i mamy odpowiedź na pytanie, dlaczego ciągle chorujemy.

Niska odporność? W pierwszej kolejności sprawdź swoją dietę!

Źle dobrana, niezbilansowana dieta to główna przyczyna niskiej odporności i słabego systemu immunologicznego – to jest główna odpowiedź na pytanie, dlaczego ciągle chorujemy. Śmieciowe jedzenie, duże ilości cukru, sztucznych dodatków, soli – to wszystko prędzej czy później odbije się na naszym zdrowiu. Zakwaszony organizm to tylko początek.

Dzisiejsza żywność jest jedną wielką ściemą – nie oszukujmy się.

Jeśli chcesz wzmocnić system immunologiczny jedz dużo warzyw i owoców obfitujących w przeciwutleniacze. Antyoksydanty walczą z wolnymi rodnikami, dzięki czemu pozytywnie wpływają na naszą odporność. Jedz produkty zawierające dużo witaminy A, C i E. Znajdziesz je między innymi w szpinaku, brokułach, czerwonej papryce, porzeczkach i cytrusach. Najkorzystniej działają oczywiście nieprzetworzone warzywa i owoce. Obróbka termiczna niszczy wiele cennych składników, jak witaminy i mikroelementy, dlatego najlepiej spożywaj owoce i warzywa na surowo – np. w formie świeżo przygotowanych soków. Swoje zakupy owoców i warzyw przeprowadzaj jednak świadomie. Pamiętaj również o poprawnym ich myciu przed zjedzeniem. Nie zapominaj również o witaminie B6, którą znajdziesz w awokado i bananach. Wspomaga ona produkcję przeciwciał.

Jedz jak najwięcej kiszonek. Naturalne probiotyki to najlepsze, co możesz dać swoim jelitom i odporności. Kiszonki rewelacyjnie stymulują układ odpornościowy i hamują rozwój wielu infekcji. Pamiętaj ponadto o kwasach omega-3, które znajdziesz w rybach morskich, orzechach włoskich, pestkach dyni, a także siemieniu lnianym.

Odpuść sobie biały cukier, śmieciowe jedzenie pełne niezdrowych tłuszczy, ogranicz białą mąkę i “nabiał”, który z prawdziwym nabiałem niewiele ma wspólnego. Postaw na żywność, która jest jak najmniej przetworzona.

Zżera Cię stres? Nie wysypiasz się? Jesteś przemęczony? Skorzystają na tym wirusy i bakterie!

Osłabienie organizmu to pierwszy krok do choroby. Przemęczony organizm nie potrafi się bronić i jest zdecydowanie bardziej podatny na infekcje. Niewyspany człowiek nie tylko ma problemy z koncentracją, ale również z odpornością. Zadbaj o dobrą jakość snu. Cisza i ciemność – tego Ci trzeba. Głęboki, niezakłócony sen to nie tylko czas na wydzielanie melatoniny, ale również na wzrost liczby limfocytów w Twoim organizmie.

Życie w napięciu i przemęczenie zakłóca prawidłową pracę systemu immunologicznego

Stres również nie jest naszym sprzymierzeńcem. Życie w napięciu zakłóca prawidłową pracę systemu immunologicznego, który jest bezpośrednio powiązany z układem nerwowym. Hormon stresu – kortyzol bezpośrednio związany jest ze spadkiem produkcji przeciwciał. Znajdź każdego dnia choć chwilę na relaks i wyciszenie. Regeneruj siły poprzez kontakt z naturą, spotkania z przyjaciółmi. Wypoczywaj tak, jak lubisz najbardziej. Poznaj filozofię slow life. Wpłynie to pozytywnie nie tylko na Twoją psychikę, ale również na odporność.

Śmiej się, a Twoje ciało zacznie produkować więcej immunoglobulin, które pomagają walczyć z infekcjami. Twoje leukocyty zaczną natomiast wydzielać więcej interferonu zwalczającego infekcje. Żyj pozytywnie. Unikaj sytuacji nerwowych. Żyj w zgodzie z własnym ciałem – spadnie tym samym w twoim organizmie poziom kortyzolu, hamującego produkcję komórek układu odpornościowego. Pokochaj ciszę! Czy wiesz, że nadmiar hałasu działa podobnie jak długotrwały stres?

Ciężko Ci ominąć używki? Nie ominiesz również lekarza!

Papierosy? Alkohol? Nadmiar kawy? Alkohol hamuje produkcję leukocytów i upośledza białka TRL4, które powinny informować komórki układu odpornościowego o istniejącym zagrożeniu. Podobnie niekorzystnie na naszą odporność działają papierosy – porażają rzęski nabłonka w górnych drogach oddechowych, przez co staje się ona o wiele bardziej podatny na przenikanie patogenów. Odpuść sobie używki – nie warto.

Odpowiedz sobie szczerze – hartujesz organizm?

Jeśli zamykasz się w szklanej kuli nie zdawaj sobie pytania “dlaczego ciągle chorujemy” – wszystko jest powiązane, musisz mieć tego świadomość.

Wbrew pozorom unik nie jest najlepszym sposobem walki. Nie na długo. Zdecydowanie lepszym sposobem jest konfrontacja. Nie unikaj sytuacji, podczas których możesz być narażony na bakterie i wirusy. Wychodź do ludzi, nie zamykaj się w szklanej kuli. Daj szansę swojemu organizmowi na trening przed prawdziwym zagrożeniem. Kontakt z zarazkami pozwala na ćwiczenie układu odpornościowego, co w konsekwencji realnie go wzmacnia. Podobnie jest z dziećmi – zbyt duża sterylność, wyparzanie wszystkiego wokół dziecka powoduje, że organizm nie ma szansy na stymulację układu odpornościowego – w przypadku infekcji przegrywa na starcie. Jeśli zamykasz się w szklanej kuli nie zdawaj sobie pytania “dlaczego ciągle chorujemy” – wszystko jest powiązane, musisz mieć tego świadomość. Im bardziej izolujesz się od zarazków, tym większa szansa, że zachorujesz.

Hartuj się. Ćwicz swój układ odpornościowy. Wystarczy już naprzemienny zimno-ciepły prysznic, aby Twój organizm przyzwyczaił się do gwałtownych zmian temperatury i w przyszłości łatwiej bronił się przed infekcjami. Nie unikaj również aktywności fizycznej – zwłaszcza tej na świeżym powietrzu. Wyjdź z domu i ruszaj się! Uzupełniaj niedobory witaminy D. Bez niej limfocyty T gorzej pracują! Ubieraj się odpowiednio i z głową. Nie przegrzewaj się. Pamiętaj, że zarówno wychłodzenie, jak i przegrzanie organizmu może prowadzić do znacznego osłabienia odporności.

Spodobał Ci się nasz artykuł? Udostępnij go znajomym!
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
https://lovenatura.pl/co-z-ta-odpornoscia-dlaczego-ciagle-chorujemy/
Twitter
INSTAGRAM

Źródło zdjęć:

  • Co z tą odpornością – dlaczego ciągle chorujemy – love natura: Photo by Kelly Sikkema on Unsplash

Agnieszka Matuszewska

Zawsze staram się być jak najbliżej natury i to z niej czerpać siłę. Uwielbiam zwierzęta, kocham zieleń, wolną przestrzeń i kontakt z przyrodą. Jestem mgr Biotechnologii. Interesuję się zdrowym odżywianiem i medycyną naturalną. Zdając sobie sprawę z tego jak wygląda dzisiejszy przemysł, staram się wszystko (co jestem w stanie) przygotowywać sama, z naturalnych składników - od uprawy własnych warzyw począwszy, po wyrób wędlin, kosmetyków, środków czystości. Kocham gotować. Cały czas uczę się medycyny naturalnej i ziołolecznictwa. W wolnych chwilach poszerzam również swoje umiejętności w tematyce rękodzieła i DIY. Prywatnie, jestem mamą dwóch cudownych, pełnych energii maluchów, w których chcę zaszczepić miłość do natury.

Podoba Ci się nasza strona? Podziel się nią ze znajomymi :)