Sól kuchenna – czyniąc z przyjaciela wroga

Stosowana jest codziennie i nie wyobrażamy sobie życia bez niej. Sól kuchenna znajduje się w każdej kuchni – doprawia smak i konserwuje żywność. Spożywamy ją niestety w znacznie za dużych ilościach, nie myśląc o konsekwencjach zdrowotnych „przedawkowania”. Kiedy skutki złej diety nas dosięgają – zwykle jest już za późno.

Popularna przyprawa, której nadużywamy

Nie da się ukryć – sól kuchenna należy do najbardziej popularnych przypraw i środków konserwujących na świecie. Niestety nadal, mimo apeli specjalistów, spożywana jest w nadmiernych ilościach, nie tylko przez osoby dorosłe, ale również jak się okazuje – przez dzieci.

Sól kuchenna szkodzi – każdy to wie, większość o tym zapomina

Nadmiar soli kuchennej w diecie prowadzi do wielu poważnych powikłań zdrowotnych, takich jak np. niedotlenienie mózgu – które może przyczynić się do demencji i udaru mózgu. Chroniczne przedawkowywanie soli kuchennej może być przyczyną raka żołądka, zatrzymania wody w organizmie, nadciśnienia tętniczego, niewydolności serca, a nawet osteoporozy. Sól kuchenna zaburza również metabolizm tkanki tłuszczowej, zwiększając ryzyko nadwagi i otyłości. Nadmiar soli kuchennej w diecie dziecka (zwłaszcza w pierwszych trzech latach życia) zwiększa ryzyko nadciśnienia w przyszłości, a nawet może hamować proces dojrzewania.

Solimy wszystko i dużo

Dopuszczalna dawka soli kuchennej w codziennej diecie człowieka to około 5-6 gramów – to równowartość jednej płaskiej łyżeczki. Jeszcze mniej soli oczywiście powinny spożywać dzieci (do 1,9 g). Niestety ze statystyk wynika, że przeciętny Polak spożywa jej nawet dwa-trzy razy więcej każdego dnia. Skąd tak duże różnice, nawet u osób, które starają się używać tego składnika w ograniczonych ilościach? Zapominamy, że zużycie dzienne to nie tylko sól kuchenna, której używamy do przyprawiania potraw. Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z wysokiej zawartości soli w gotowych produktach spożywczych takich jak pieczywo, wędliny, sery, gotowe sosy, konserwy, ryby, dania typu instant. Są one źródłem nawet do 80 % soli, która znajduje się w naszej codziennej diecie.

Wyeliminować wroga i strzelić sobie w kolano?

Czy nie łatwiej byłoby całkiem wykluczyć sól kuchenną z diety człowieka? Niestety nie do końca byłoby to dobre rozwiązanie. Chlorek sodu jest substancją niezbędną do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Bierze udział w trawieniu, wspomaga zachowanie równowagi kwasowo-zasadowej, a także reguluje poziom nawodnienia ciała. Ponadto bierze również udział w funkcjonowaniu mięśni i przewodzeniu impulsów nerwowych. Nie powinniśmy zatem całkiem rezygnować z soli w naszej diecie – jednak zdecydowanie powinniśmy zwrócić uwagę na jej ilość.

Jak walczyć z nadmiarem soli kuchennej w diecie?

Aby walczyć z nadmiarem soli kuchennej w diecie, należy przede wszystkim ograniczać jej zużycie do niezbędnego minimum podczas gotowania i doprawiania potraw.  W tym celu najlepiej szukać naturalnych zamienników smakowych – takich jak zioła. Powinniśmy jednak jednocześnie uważać na substytuty soli kuchennej, które mogą mieć jeszcze gorsze działanie (mówimy nie popularnym, żółtym przyprawom z glutaminianem sodu!). Aby zmniejszyć poziom zużycia soli kuchennej, powinniśmy dokładnie czytać etykiety produktów, które kupujemy – postawmy na mądre i świadome zakupy. Dbajmy również o właściwe nawodnienie organizmu. 

Love Natura – Kochamy to, co naturalne!

Spodobał Ci się nasz artykuł? Udostępnij go znajomym!
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
https://lovenatura.pl/czyniac-przyjaciela-wroga-sol-kuchenna/
Twitter
INSTAGRAM

Agnieszka Matuszewska

Zawsze staram się być jak najbliżej natury i to z niej czerpać siłę. Uwielbiam zwierzęta, kocham zieleń, wolną przestrzeń i kontakt z przyrodą. Jestem mgr Biotechnologii. Interesuję się zdrowym odżywianiem i medycyną naturalną. Zdając sobie sprawę z tego jak wygląda dzisiejszy przemysł, staram się wszystko (co jestem w stanie) przygotowywać sama, z naturalnych składników - od uprawy własnych warzyw począwszy, po wyrób wędlin, kosmetyków, środków czystości. Kocham gotować. Cały czas uczę się medycyny naturalnej i ziołolecznictwa. W wolnych chwilach poszerzam również swoje umiejętności w tematyce rękodzieła i DIY. Prywatnie, jestem mamą dwóch cudownych, pełnych energii maluchów, w których chcę zaszczepić miłość do natury.

Podoba Ci się nasza strona? Podziel się nią ze znajomymi :)