Slow life – definicja szczęścia

Slow life to filozofia, która uczy prostoty. Jej głównym założeniem jest świadomy minimalizm.  Warto podkreślić tu słowo “świadomy”. W slow life nie chodzi jedynie o to, by zwolnić tempo. To coś znacznie szerszego.  Slow life to uważne, świadome życie.

Pojęcie “slow life” już od jakiegoś czasu funkcjonuje w mediach.  Wiele osób chwali się tym, że żyje slow – slow jest modne. Ludzie lubią to, co modne – nawet jeśli nie mają o tym zielonego pojęcia. Moda ma to do siebie, że większość ludzi podąża za nią ślepo – często niewłaściwie interpretując “trendy-przedmiot”.  Mamy slow life, mamy slow food, slow fasion, slow beauty, slow home…a tak właściwie nie wiemy dokładnie o co w tym wszystkim chodzi. Czym właściwie jest slow life? Jest to filozofia, która uczy dostrzegać szczęście w prostocie.  To świadomy minimalizm. Wbrew obrazkowi, który wyróżnia dzisiejszy artykuł, slow life to nie ślimacze tempo życia, a umiejętność życia w świadomej harmonii. To życie w zgodzie z samym sobą.

Slow life – po co?

Dzisiejszy świat pędzi. Ludzie pędzą. Szalone tempo widoczne jest na każdym kroku. Stres, rywalizacja, bieg – to codzienność. Nie potrafimy odpocząć. Wydaje nam się, że relaksujemy się na facebooku, czy przed telewizorem. Zachowujemy się jak zaprogramowane przez kogoś automaty. Jesteśmy wiecznie zajęci, nie mamy czasy na nic. Mania kupowania,  mania posiadania, mania mody, mania wyróżniania się, mania akceptacji. Żyjemy w ten sposób, bo…wszyscy tak żyją. Taki jest dzisiejszy świat. Tak trzeba. Tak musi być. Nie zastanawiamy się nad tym,  kim jesteśmy, czy jesteśmy szczęśliwi, co jest dla nas ważne. Nie dbamy o siebie – nie mamy na to czasu, nie czujemy takiej potrzeby, nie potrafimy. Nie dbamy o jakość jedzenia, nie dbamy o ciało, nie dbamy o duszę, nie dbamy o rodzinę, nie dbamy o przyjaciół. Mamy klapki na oczach. Jesteśmy wiecznie online, wiecznie pod telefonem, wiecznie zajęci. Slow life mówi: DOŚĆ! ZACZNIJ ŻYĆ! BĄDŹ SOBĄ! BĄDŹ SZCZĘŚLIWY!

Zwolnij – zacznij żyć slow!

Na dobry początek zatrzymaj się. Zastanów się gdzie jesteś, co robisz i po co to robisz. Zastanów się, co czyni, że jesteś szczęśliwy. Czy takie życie Ci odpowiada? Czy czujesz, że żyjesz? Zwolnij tempo. Nie chodzi o ślimaka ze zdjęcia. Znajdź własny rytm. Znajdź harmonię. Naucz się odpoczywać i regenerować. Nie musisz wiecznie biec. Między sprintami dobry jest spacer. To jest właśnie harmonia. Slow life to stan umysłu. To również czas. Czas, który poświęcisz na celebrowanie chwil. Czas, który poświęcisz dla siebie. Czas, który poświęcisz bliskim.

slow life - love naturafot.: Photo by Luke Brugger on Unsplash
Nie odkładaj życia na później.  Nie odkładaj szczęścia na  później. Nie odkładaj bliskich na później. Nie odkładaj siebie na później.

Slow life – jakość, nie ilość

Zauważyłeś, że życie większości z nas wygląda tak samo? Rodzimy się, uczymy się, pracujemy, zakładamy rodziny, wychowujemy dzieci, bawimy wnuki, umieramy. Sztuką jednak nie jest to, by żyć jak inni. Chodzi o jakość życia.  Chodzi o to, by wiedzieć, że się żyje. By to czuć. Chodzi o to, aby potrafić się zatrzymać i czerpać radość z prostoty. Docenić małe rzeczy, takie jak przelotny uśmiech, zapach kwiatów, niesamowity widok, smak. Kiedy ostatni raz zatrzymałeś się i podziwiałeś to, co widzisz przed sobą? Bez miliona zdjęć, bez ich udostępniania – tak po prostu? Głupim przykładem niech będzie aparat na klisze. Pamiętasz czasy, gdy uwieczniałeś nim jedynie wyjątkowe chwile? Pojemność kliszy była ograniczona. Trzeba było wybrać to, co jest najcenniejsze. Wracałeś z dwutygodniowych wakacji i miałeś zaledwie 30 zdjęć – połowa wyszła rozmazana, więc zostało 15. Założę się, że masz jeszcze te zdjęcia i wracasz do nich z nostalgią. Jak często wracasz do 50 zdjęć zrobionych podczas jedzenia zeszłorocznego obiadu? O tym właśnie mówi slow life. Mniej znaczy więcej.  Liczy się jakość. Nie ilość. Liczy się to JAK żyjesz – nie to, że żyjesz. Nie liczy się to, że wypełnisz koszyk w supermarkecie po brzegi śmieciowym jedzeniem – a to, że wybierzesz 3 wartościowe produkty. Nie liczy się to, że masz najnowszy telefon z jabłuszkiem. Liczy się to, że masz bliską osobę, która zerwie dla Ciebie najpiękniejsze jabłuszko z drzewa. Nie liczy się to, że Twoje dzieci mają tablety EDUKACYJNE – liczy się to, że robisz z nimi pieczątki z ziemniaka. Proste rzeczy. Smakowanie życia. Życie.

Slow life – świadomość

Uważam, że najważniejszym założeniem filozofii slow jest świadomość.  ŚWIADOMOŚĆ. Nie odkładaj życia na później.  Nie odkładaj szczęścia na  później. Nie odkładaj bliskich na później. Nie odkładaj siebie na później.  Znajdź czas na odpoczynek, na przyjemności, na chwile z bliskimi i na chwile samotności. Znajdź własne tempo i harmonię. Znajdź to, co czyni Cię szczęśliwym.  Bądź szczęśliwy. Naucz się czerpać przyjemność z małych rzeczy. Wyłącz autoprogram i zacznij żyć. Bądź prawdziwie obecny w życiu – nie  tylko w sieci. Bądź świadomy tego co robisz. Jeśli rozmawiasz – rozmawiaj, a nie zerkaj na telefon. Jeśli spędzasz czas z dzieckiem – poświęć go dziecku, a nie zastanawianiu się co jutro na obiad. Jeśli jesz – to nie tylko po to, by zaspokoić głód, ale  po ty, aby przyjemność z tego czerpało również Twoje ciało i dusza. Dbaj o siebie. Dbaj o bliskich.

Slow life – harmonia z naturą

Doceń naturę. Naucz się czerpać siłę z obcowania z przyrodą. Wyłącz telefon, zostaw w domu aparat, zegarek.  Zostaw za sobą problemy, wyłącz umysł. Odłącz się od technologii, nie bój się chwil offline.  Pozwól sobie na technologiczny reset i włącz się do życia. Do prawdziwego życia. Posłuchaj ptaków, poczuj zapach lasu, zanurz dłoń w strumyku, popatrz w chmury.  Brzmi banalnie, jednak odpowiedz sobie szczerze – kiedy ostatnio to robiłeś? Zbliż się do natury. Żyj zgodnie z jej prawami. Rozumiesz już, co mamy na myśli przez Love Natura?

Spodobał Ci się nasz artykuł? Udostępnij go znajomym!
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
https://lovenatura.pl/slow-life-definicja-szczescia/
Twitter
INSTAGRAM

Źródło zdjęć:

  • slow-life-love-natura: Photo by Luke Brugger on Unsplash

Agnieszka Matuszewska

Zawsze staram się być jak najbliżej natury i to z niej czerpać siłę. Uwielbiam zwierzęta, kocham zieleń, wolną przestrzeń i kontakt z przyrodą. Jestem mgr Biotechnologii. Interesuję się zdrowym odżywianiem i medycyną naturalną. Zdając sobie sprawę z tego jak wygląda dzisiejszy przemysł, staram się wszystko (co jestem w stanie) przygotowywać sama, z naturalnych składników - od uprawy własnych warzyw począwszy, po wyrób wędlin, kosmetyków, środków czystości. Kocham gotować. Cały czas uczę się medycyny naturalnej i ziołolecznictwa. W wolnych chwilach poszerzam również swoje umiejętności w tematyce rękodzieła i DIY. Prywatnie, jestem mamą dwóch cudownych, pełnych energii maluchów, w których chcę zaszczepić miłość do natury.

Podoba Ci się nasza strona? Podziel się nią ze znajomymi :)