Pogoda

Xavier na Dolnym Śląsku: co wydarzyło się 5 października 2017 roku

Xavier przyniósł Dolnemu Śląskowi uszkodzenia drzew, budynków i sieci. Odtwarzamy wydarzenia 5 października 2017 z raportów służb i operatora.

Jesienne drzewa targane wiatrem, opadłe gałęzie i ciemne chmury nad pagórkowatym krajobrazem
Współczesna ilustracja wygenerowana komputerowo do historycznego opisu wichury Xavier. Nie jest zdjęciem archiwalnym ani dokumentacją wydarzeń z 5 października 2017.
W tym artykule
  1. 5 października: szybko przemieszczający się niż
  2. Co potwierdzono w regionie: dachy, drogi i kolej
  3. Przerwy w dostawie prądu: trzy komunikaty, różne zakresy
  4. Dlaczego naprawiona linia mogła znów przestać działać?
  5. Jak nie pomylić tej wichury z końcem października
  6. Ile wiało przy moim domu — i co wynika z tej historii?
  7. Źródła

Wieczorem 5 października 2017 roku na Dolnym Śląsku silny wiatr uszkadzał dachy, przewracał drzewa i przerywał zasilanie. Xavier na Dolnym Śląsku pozostawił po sobie również utrudnienia kolejowe i drogowe. Następnego ranka około 43 tys. odbiorców w województwie nadal nie miało prądu. To jednak tylko jeden regionalny odczyt sytuacji, a nie pełny bilans wichury ani liczba mieszkańców dotkniętych wszystkimi jej skutkami.

Co można dziś odtworzyć wiarygodnie? Poniższa rekonstrukcja opiera się na komunikatach opublikowanych przez służby i operatora sieci w październiku 2017 roku oraz dokumentacji meteorologicznej. Oddziela sam moment przejścia wichury od wielodniowego usuwania szkód. Jest opisem historycznym, nie aktualnym ostrzeżeniem pogodowym.

5 października: szybko przemieszczający się niż

W niemieckiej dokumentacji meteorologicznej układ nosi nazwę XAVIER. W polskich komunikatach TAURON i Policji z tych samych dni występuje jako Ksawery. Przy wyszukiwaniu relacji warto używać obu zapisów, zawsze z pełną datą. Sama nazwa bez roku może zaprowadzić do opisu innego zdarzenia.

Raport Deutscher Wetterdienst z 9 października opisuje rozwój niżu w nocy z 4 na 5 października w pobliżu Irlandii i jego szybkie przesuwanie przez północne Niemcy ku Europie Wschodniej. Między godz. 12 a 18 UTC 5 października centrum przemieściło się z zachodniej części Meklemburgii-Pomorza Przedniego nad środkową Polskę. W obowiązującym wtedy polskim czasie letnim był to przedział 14–20.

Gęsto ułożone izobary po południowo-zachodniej stronie centrum oznaczały duży gradient ciśnienia i silny przepływ powietrza. Ważne jest rozróżnienie toru środka niżu od obszaru jego oddziaływania: środek nie musi przechodzić nad miejscowością, żeby pojawiły się w niej niszczące porywy. DWD odnotował w Niemczech także porywy o sile orkanu na nizinach. Nie jest to jednak pomiar z Wrocławia ani dowód identycznej prędkości w każdym dolnośląskim powiecie.

Co potwierdzono w regionie: dachy, drogi i kolej

Komunikat Policji z 6 października opisuje konkretne skutki wichury 5 października 2017. Około godz. 19 w Radziechowie, w powiecie złotoryjskim, zerwany dach uszkodził trzy samochody po drugiej stronie drogi. W tym zdarzeniu nie odnotowano obrażeń.

Na trasie Wrocław–Leszno utknęły trzy pociągi po uszkodzeniach trakcji. Policjanci z powiatu trzebnickiego pomagali przy ewakuacji 131 pasażerów, a dla podróżnych organizowano zastępczy transport autobusowy. Służby zabezpieczały również drogi zatarasowane drzewami i konarami. W działaniach na Dolnym Śląsku uczestniczyło ponad pół tysiąca policjantów.

Te przykłady dokumentują różne rodzaje szkód, lecz nie tworzą kompletnej listy strat całego województwa. Nie należy sumować ich jako regionalnego bilansu poszkodowanych: pasażer ewakuowany z pociągu, właściciel uszkodzonego pojazdu i odbiorca bez zasilania to różne kategorie. Jedna osoba mogła znaleźć się w więcej niż jednej z nich.

Przerwy w dostawie prądu: trzy komunikaty, różne zakresy

Awarie prądu po Xavierze dobrze pokazują, dlaczego wiadomości z kolejnych godzin mogą zawierać odmienne liczby. Liczy się nie tylko data publikacji komunikatu, ale też godzina podanego stanu oraz obszar, którego dotyczy informacja.

W komunikacie TAURON z 5 października podano 277 198 klientów pozbawionych zasilania o godz. 23:00. Była to informacja dotycząca obszaru dystrybucyjnego operatora, obejmującego więcej niż Dolny Śląsk. Jako główną przyczynę wyłączeń wskazano drzewa i gałęzie uszkadzające napowietrzne linie. Najpierw zabezpieczano zdarzenia zagrażające zdrowiu i życiu oraz odłączano uszkodzone fragmenty sieci.

Następnego ranka operator informował, że o godz. 08:00 bez zasilania pozostawało około 118 tys. klientów w całym jego obszarze. Dla województwa dolnośląskiego podano około 43 tys., a dla śląskiego około 40 tys. W terenie pracowało ponad 1500 energetyków. Usuwano między innymi uszkodzenia przewodów, słupów i izolatorów; do lokalizacji awarii planowano wykorzystać także śmigłowce.

Chronologia komunikatów TAURON: 5 października 277 198 odbiorców bez prądu w całej sieci, 6 października około 43 tysiące na Dolnym Śląsku, 10 października komunikat o przywróceniu zasilania
Opracowanie własne na podstawie komunikatów TAURON z 5, 6 i 10 października 2017. Informacje mają różny zakres terytorialny i czasowy; nie stanowią porównywalnej serii liczbowej.
Informacja Co rzeczywiście oznacza Czego z niej nie obliczysz
277 198 klientów, 5 X, godz. 23:00 Stan braku zasilania w obszarze TAURON w określonej chwili Liczby odbiorców bez prądu wyłącznie na Dolnym Śląsku
Około 43 tys., 6 X, godz. 08:00 Regionalny stan dla województwa dolnośląskiego Wszystkich osób, które doświadczyły awarii w czasie całego zdarzenia
Blisko 320 tys. klientów w podsumowaniu z 10 X Skali przywracania zasilania poszkodowanym w obszarze operatora Liczby klientów pozostających bez prądu jednocześnie przez pięć dni

Praktyczny przykład błędu: odjęcie 43 tys. od 277 198 nie pokaże, ilu dolnośląskim odbiorcom przywrócono energię przez noc. Zmienia się jednocześnie godzina i zasięg zestawienia. Tak samo „odbiorca” w komunikacie sieciowym nie jest automatycznie jedną osobą. Dlatego zachowujemy oryginalne określenie zamiast przeliczać je na mieszkańców.

Dlaczego naprawiona linia mogła znów przestać działać?

W podsumowaniu z 10 października TAURON poinformował o przywróceniu zasilania blisko 320 tys. poszkodowanych klientów. Dotyczyło to całego obszaru operatora. Jednocześnie zaznaczono, że dalsze naprawy słupów i przewodów oraz szacowanie strat nadal będą trwały.

Szczególnie wymowny jest opis okolic Oleśnicy i Milicza. Na linię naprawioną kilka godzin wcześniej runęło 17 drzew, ponownie ją niszcząc. Operator wskazywał na utrzymujący się wiatr, deszcz i rozmiękczony teren; ciężki sprzęt grzązł w błocie. To lokalnie udokumentowana przyczyna utrudnionych napraw, nie założenie o jednakowym stanie gleby w całym regionie.

Powrót światła w domu nie oznacza więc automatycznie zakończenia wszystkich prac w otoczeniu. Z punktu widzenia mieszkańca działająca usługa i całkowicie odbudowana infrastruktura to dwa różne etapy. Ta różnica pomaga zrozumieć komunikat o przywróceniu zasilania, któremu towarzyszy zapowiedź dalszych robót.

Jak nie pomylić tej wichury z końcem października

Xavier i Herwart to odrębne wydarzenia. DWD przygotował osobny raport o Herwarcie z 28–29 października 2017, porównując go z Xavierem z 5 października. Zbieżność miesiąca i podobne zdjęcia powalonych drzew nie uprawniają do przenoszenia liczb między tymi epizodami.

Dobry przykład daje październikowy biuletyn IMGW-PIB. W opisie końca miesiąca wskazuje poryw 32 m/s we Wrocławiu, przypisując go do 28 października. Nie można umieścić tej wartości w tabeli dla 5 października tylko dlatego, że pochodzi z tego samego miesięcznego dokumentu.

Jeśli wracasz do rodzinnych zdjęć albo notatek o uszkodzeniu działki, sprawdź datę wykonania, a nie tylko dzień późniejszego zamieszczenia fotografii w internecie. Dla odtworzenia lokalnej historii najcenniejszy będzie zestaw: konkretne miejsce, czas zdarzenia, opis szkody i niezależny komunikat z tego samego okresu. Fotografia ilustrująca tekst nie zastępuje takiego dokumentu.

Ile wiało przy moim domu — i co wynika z tej historii?

Nie podajemy jednej prędkości jako wyniku dla całego województwa. Porywy wiatru a wiatr średni opisują różne cechy przepływu. Met Office wyjaśnia, że poryw jest krótkotrwałym maksimum; w stosowanej przez tę służbę definicji bierze się pod uwagę maksimum średniej trzysekundowej, podczas gdy podstawowy wiatr średni odnosi się do dziesięciu minut. Otoczenie czujnika, wysokość i przeszkody również wpływają na pomiar.

Odczyt ze szczytu górskiego, otwartego lotniska i ogrodu między budynkami nie opisuje identycznej ekspozycji. Jeśli masz własny zapis z 2017 roku, zachowaj informację o lokalizacji i sposobie rejestracji. Bez niej nawet prawdziwe maksimum trudno porównać z innymi stacjami. Pomocne są zasady przedstawione w naszym poradniku o przyrządach do pomiarów meteorologicznych i ich montażu.

Z historycznych relacji wynika też praktyczna kolejność działań po podobnym zdarzeniu: najpierw ocena zagrożenia, dopiero później porządkowanie. Już komunikat Policji z 6 października ostrzegał przed wiszącymi konarami oraz uszkodzonymi, niezabezpieczonymi liniami energetycznymi. Takie miejsca należy omijać i zgłaszać służbom. Spokojniejsza pogoda nie jest potwierdzeniem, że wejście pod uszkodzone drzewo stało się bezpieczne.

Dla właściciela działki najważniejszą lekcją nie jest poszukiwanie jednej efektownej liczby km/h. Jest nią rozdzielenie trzech pytań: co stało się w konkretnym miejscu, jakie zagrożenie pozostało po przejściu wiatru i czy służby zakończyły zabezpieczanie terenu. Relacje o Xavierze odpowiadają na nie znacznie lepiej niż wspólny, pozbawiony daty podpis „wielka wichura na Dolnym Śląsku”.

Źródła

Rozmowa pod artykułem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone *.