Pod koniec października bukszpan może wyglądać zdrowo, choć między jego liśćmi ukrywają się już gąsienice ćmy bukszpanowej. Czasem zdradza je tylko kilka listków połączonych delikatną pajęczynką. W serwisie informacyjnym lovenatura.pl wyjaśniamy, jak rozpoznać takie kryjówki, sprawdzić obecność szkodnika i ograniczyć jego liczebność bez niepotrzebnego opryskiwania krzewów.
Jesienne oględziny mają sens nawet wtedy, gdy bukszpan nie wykazuje poważnych uszkodzeń. Gąsienice ćmy bukszpanowej (Cydalima perspectalis) potrafią przeczekać chłodne miesiące w osłoniętych miejscach, a wraz z nadejściem cieplejszych dni ponownie rozpocząć żerowanie. Usunięcie części zimujących osobników może więc ograniczyć szkody, które pojawiłyby się wiosną.
Gdzie zimuje ćma bukszpanowa i dlaczego warto szukać jej jesienią?
Ćma bukszpanowa nie spędza zimy jako dorosły motyl. Zimują jej młode gąsienice, które tworzą niewielkie schronienia z liści połączonych jedwabistą przędzą. Takie kryjówki, nazywane oprzędami zimowymi, chronią owady przed bezpośrednim działaniem niekorzystnych warunków.
Jak wyjaśnia brytyjskie Royal Horticultural Society (RHS), pod koniec września i w październiku w populacji ćmy bukszpanowej przeważają młode gąsienice. Przygotowują się one do zimowania, ukrywając się między liśćmi, a wiosną wznawiają aktywność.
W polskich ogrodach cykl rozwojowy szkodnika przebiega podobnie. Polski Związek Działkowców wskazuje, że zimujące gąsienice chowają się między liśćmi bukszpanu oplecionymi przędzą.
Jesienią nie trzeba czekać, aż bukszpan zacznie brązowieć. Szkodnika można znaleźć wcześniej, kiedy jego kryjówka zajmuje zaledwie kilka liści.
Najłatwiej przeoczyć takie miejsca na gęstych żywopłotach i regularnie strzyżonych kulach bukszpanowych. Zewnętrzna warstwa liści zasłania wnętrze, w którym mogą znajdować się zarówno pozostałości letniego żerowania, jak i schronienia żywych gąsienic.
Jak wyglądają sklejone liście bukszpanu z zimującą gąsienicą?

Nie każde zwinięcie lub zlepienie liści świadczy o obecności ćmy bukszpanowej. Dlatego przed usunięciem fragmentu rośliny warto przyjrzeć się kilku szczegółom.
- Delikatna, jedwabista przędza. Między sąsiednimi liśćmi widać cienkie, jasne nitki. Połączenie jest wyraźniejsze po ostrożnym rozchyleniu listków.
- Niewielka kryjówka. Dwa lub kilka liści tworzy zwartą osłonę, często ukrytą wewnątrz krzewu.
- Ślady podgryzania. W pobliżu mogą znajdować się liście z nieregularnymi ubytkami, uszkodzonymi brzegami albo fragmentami blaszki liściowej.
- Drobne ciemne grudki. Wśród oprzędu i uszkodzonych liści można zauważyć odchody gąsienic, przypominające małe ziarenka.
- Żywa gąsienica. Po rozchyleniu kryjówki można znaleźć niewielką larwę. Młode osobniki są zielonkawożółte, z ciemną głową. U starszych pojawiają się charakterystyczne podłużne pasy.
Najbardziej podejrzane są nie pojedyncze suche listki, lecz ich skupiska połączone wyraźną przędzą, szczególnie gdy obok widać ślady żerowania.
Nie należy jednak uznawać każdego oprzędu za zimową kryjówkę ćmy. Delikatne nici mogą być pozostałością wcześniejszego żerowania, nawet jeśli owada już tam nie ma. Najpewniejszym potwierdzeniem jest znalezienie gąsienicy wewnątrz.
Ćma bukszpanowa czy choroba grzybowa? Te objawy łatwo pomylić
Brązowienie bukszpanu nie zawsze oznacza atak szkodnika. Podobne zmiany wyglądu mogą powodować choroby grzybowe, uszkodzenia mrozowe, susza lub niekorzystne warunki uprawy.
Szczególną uwagę warto zwrócić na zamieranie bukszpanu wywoływane przez grzyby z rodzaju Calonectria. Według RHS charakterystyczne dla tej choroby są brązowe plamy i opadające liście, a także ciemne, niemal czarne smugi na młodych pędach. W przypadku ćmy bardziej typowe są nadgryzione liście, oprzędy i obecność gąsienic.
Inny problem to miodówka bukszpanowa. Powoduje przede wszystkim deformację młodych liści, które stają się miseczkowate. Może też pozostawiać białawą, woskową wydzielinę. Nie jest to jednak ten sam objaw co jedwabiste schronienie gąsienicy.
Jeśli bukszpan jedynie zmienił kolor, ale nie widać przędzy ani charakterystycznych uszkodzeń po żerowaniu, nie ma podstaw, by automatycznie przypisywać problem ćmie bukszpanowej.
Jak sprawdzić bukszpan pod koniec października? Wystarczy dokładny przegląd

Do jesiennej kontroli nie potrzeba specjalistycznego sprzętu. Przydadzą się rękawice, niewielki sekator, jasny pojemnik i ewentualnie lupa. Najlepiej wybrać suchy dzień, kiedy łatwo rozchylić gałązki i dostrzec cienkie nitki oprzędu.
- Rozchyl gałązki. Nie ograniczaj się do oglądania krzewu z zewnątrz. Sprawdź jego środek, szczególnie gęste miejsca i rozwidlenia pędów.
- Poszukaj połączonych liści. Zwróć uwagę na niewielkie skupiska, które mimo lekkiego poruszenia gałązką pozostają ze sobą związane.
- Ostrożnie otwórz podejrzaną kryjówkę. Sprawdź, czy między liśćmi znajduje się gąsienica. Możesz wykorzystać lupę, ponieważ zimujące osobniki bywają bardzo małe.
- Usuń potwierdzone siedlisko szkodnika. Jeśli gąsienica znajduje się w oprzędzie, zbierz ją razem z kryjówką. Gdy nie da się oddzielić liści bez uszkadzania całej gałązki, można wyciąć tylko niewielki porażony fragment.
- Obejrzyj sąsiednie krzewy. Znalezienie jednej gąsienicy nie oznacza, że na pozostałych bukszpanach szkodnik nie występuje.
Zebrane gąsienice i porażone fragmenty należy szczelnie zapakować i usunąć zgodnie z lokalnymi zasadami gospodarki odpadami. Nie warto wrzucać żywych gąsienic do przydomowego kompostownika. Mogłyby przetrwać i ponownie przedostać się na rośliny.
Przy kilku niewielkich bukszpanach taka kontrola jest stosunkowo prosta. Na długim żywopłocie wymaga więcej czasu, ale pozwala ocenić, czy problem dotyczy pojedynczych miejsc, czy większej części nasadzenia.
Czy jesienią trzeba opryskiwać bukszpan przeciwko ćmie?
Sam widok sklejonych liści nie jest wystarczającym powodem do wykonania oprysku. Przede wszystkim trzeba ustalić, czy szkodnik nadal znajduje się na roślinie i w jakim stadium rozwoju występuje.
Jesienią wiele gąsienic przechodzi w stan zimowego spoczynku i przestaje intensywnie żerować. Preparaty działające po zjedzeniu przez owada potraktowanego nimi liścia nie zapewniają wtedy takiego efektu jak podczas aktywnego żerowania. Dodatkową przeszkodą może być oprzęd, który osłania ukrytą gąsienicę.
W publikacji Virginia Tech poświęconej ćmie bukszpanowej zwrócono uwagę, że przędza wytwarzana przez gąsienice może utrudniać dotarcie środków owadobójczych do szkodnika. Specjaliści wskazują również na znaczenie kontroli roślin i mechanicznego usuwania owadów przy niewielkiej liczbie porażonych krzewów.
Jeśli znaleziono kilka oprzędów z zimującymi gąsienicami, ich usunięcie jest rozsądniejszym pierwszym krokiem niż profilaktyczne opryskiwanie całego żywopłotu.
Nie oznacza to, że ochrona chemiczna lub biologiczna nigdy nie jest potrzebna. Przy dużej liczbie aktywnie żerujących gąsienic można rozważyć odpowiedni zabieg, ale jego termin powinien wynikać z rzeczywistej obecności szkodnika, warunków pogodowych i sposobu działania preparatu.
W Polsce należy korzystać wyłącznie ze środków dopuszczonych do danego zastosowania i przestrzegać ich etykiet. Aktualne informacje udostępnia Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Czego nie robić z bukszpanem przed zimą?

Odkrycie kilku zimujących gąsienic nie oznacza konieczności radykalnego przycinania krzewu. Mocne formowanie bukszpanu pod koniec października nie jest dobrym pomysłem, szczególnie przed nadejściem przymrozków.
RHS w swoim poradniku uprawy bukszpanu zaleca wykonywanie głównego cięcia formującego w sezonie wzrostu. Dlatego jesienią lepiej skupić się na punktowym usuwaniu oprzędów niż na skracaniu dużej liczby zdrowych gałązek.
Nie ma też potrzeby zrywania wszystkich zaschniętych liści. Ważniejsze jest sprawdzenie, dlaczego zmieniły wygląd, i usunięcie tych fragmentów, w których rzeczywiście znajdują się szkodniki.
Nawet mocno uszkodzony bukszpan nie musi być stracony. Jeśli pędy pozostają żywe, po opanowaniu szkodnika krzew może stopniowo odbudować ulistnienie.
Kiedy ćma bukszpanowa ponownie zaczyna żerować?
Zimowy spoczynek gąsienic kończy się wraz z poprawą warunków pogodowych. Nie ma jednej daty, która obowiązywałaby w całej Polsce. Podczas łagodnej zimy pierwsza aktywność może pojawić się wcześniej, natomiast po długich chłodach rozwój szkodnika będzie opóźniony.
Dlatego wiosenne przeglądy bukszpanów warto rozpocząć, gdy pojawiają się cieplejsze dni. Szczególnie ważny jest okres od marca do maja, kiedy zimujące gąsienice mogą wznowić żerowanie i stopniowo zwiększać rozmiary.
Jesienne usunięcie oprzędów ogranicza liczbę osobników pozostających na roślinie, ale nie gwarantuje całkowitego wyeliminowania ćmy. W kolejnym sezonie na bukszpany mogą przylecieć dorosłe motyle i złożyć nowe jaja.
Warto więc zapamiętać miejsca, w których znaleziono zimujące gąsienice, i obejrzeć te krzewy ponownie wiosną. Regularna kontrola pozwala zauważyć pierwsze uszkodzenia wcześniej niż wtedy, gdy całe fragmenty żywopłotu zaczynają tracić liście.
Pod koniec października wystarczy zatem jedna prosta czynność: rozchylić gałązki bukszpanu i sprawdzić podejrzane skupiska liści. Jeśli znajduje się w nich żywa gąsienica, można usunąć jej kryjówkę, zanim szkodnik przeczeka zimę i ponownie zacznie niszczyć roślinę.
Przy okazji jesiennych prac w ogrodzie warto też sprawdzić, jak okryć hortensje na zimę w 7 krokach i uniknąć błędów przy zabezpieczaniu odmian ogrodowych, bukietowych oraz uprawianych w donicach.





Rozmowa pod artykułem