Polskie jabłka mają opinię zdrowych, ale czy rzeczywiście można je jeść bez obaw o pozostałości pestycydów? W redakcji serwisu informacyjnego lovenatura.pl przyjrzeliśmy się wynikom kontroli Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa (PIORiN). Spośród 458 próbek pobranych w latach 2023–2025 tylko w czterech stwierdzono przekroczenie dopuszczalnych poziomów pozostałości środków ochrony roślin. Wynik wygląda uspokajająco, jednak jest w nim szczegół, którego nie warto przeoczyć.
Brak przekroczenia normy nie oznacza, że w jabłku nie ma żadnych pozostałości pestycydów. To ważne rozróżnienie, zwłaszcza gdy owoce kupujemy regularnie, podajemy dzieciom albo zastanawiamy się, czy przed jedzeniem należy je obierać.
PIORiN skontrolował polskie jabłka. Co dokładnie wykryto?
W październiku, gdy trwa sezon zbiorów jabłek, PIORiN przypomniał wyniki badań przeprowadzonych w ciągu trzech lat. Kontrole dotyczyły pozostałości środków ochrony roślin w jabłkach pochodzących z polskiej produkcji.
Według oficjalnej informacji Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa wyniki przedstawiają się następująco:
- 458 próbek polskich jabłek przebadano w latach 2023–2025.
- 454 próbki nie wykazały przekroczeń najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości.
- 4 próbki przekroczyły obowiązujące limity.
- 99,13 proc. badanych próbek mieściło się w dopuszczalnych poziomach pozostałości środków ochrony roślin.
Oznacza to, że przekroczenia dotyczyły około 0,87 proc. wszystkich przebadanych próbek. Analizy wykonano w akredytowanych laboratoriach wyznaczonych przez Głównego Inspektora Ochrony Roślin i Nasiennictwa.
„W pozostałych 454 próbkach nie odnotowano takich przekroczeń”.Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa
Nie należy jednak traktować tych danych jako dowodu, że dokładnie taki sam odsetek wszystkich jabłek dostępnych w polskich sklepach spełnia normy. Wyniki odnoszą się do konkretnych próbek pobranych w ramach urzędowych kontroli. Nie są też wynikami badań wyłącznie tegorocznych zbiorów.
Opublikowana informacja nie podaje nazw substancji odpowiedzialnych za cztery przekroczenia ani ich dokładnych stężeń. Na tej podstawie nie można więc ustalić, jak duże były nieprawidłowości i czy w poszczególnych przypadkach występowało zagrożenie dla zdrowia.
Czy pozostałe jabłka były całkowicie wolne od pestycydów?
Nie wiadomo. Inspekcja podała liczbę próbek z przekroczeniami, ale nie określiła, w ilu spośród pozostałych wykryto śladowe ilości środków ochrony roślin mieszczące się w normach.
Właśnie tutaj łatwo o błędną interpretację. W języku codziennym określenia „bez pestycydów” i „zgodne z normami” bywają używane zamiennie. W badaniach laboratoryjnych znaczą jednak coś innego.
Jabłko może zawierać wykrywalne pozostałości środka ochrony roślin, a jednocześnie spełniać wszystkie obowiązujące wymagania dotyczące ich dopuszczalnych poziomów.
W Unii Europejskiej stosuje się najwyższe dopuszczalne poziomy pozostałości, określane skrótem NDP, a po angielsku MRL. Są to prawnie ustalone limity dla konkretnych substancji w określonych produktach spożywczych.
Jak wyjaśnia Komisja Europejska, limity ustala się z uwzględnieniem prawidłowego stosowania środków ochrony roślin oraz bezpieczeństwa konsumentów.
Dlatego sama obecność wykrywalnej pozostałości pestycydu nie przesądza o szkodliwości owocu. Liczy się przede wszystkim substancja, jej ilość i możliwe narażenie człowieka.
Przekroczenie normy nie zawsze oznacza zagrożenie dla zdrowia
Cztery próbki z przekroczeniami to sygnał, którego nie należy lekceważyć. Nie oznacza on jednak automatycznie, że spożycie takich jabłek wywołałoby zatrucie.
Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) wyjaśnia, że w ocenie ryzyka istotne są zarówno wyniki pomiarów, jak i oszacowanie narażenia konsumentów. Uwzględnia się przy tym możliwość krótko- i długoterminowego oddziaływania substancji.
W praktyce trzeba odróżnić trzy sytuacje:
- Nie wykryto pozostałości – badanie nie stwierdziło ich obecności w zakresie zastosowanej metody analitycznej.
- Wykryto pozostałości poniżej limitu – substancja jest obecna, ale jej poziom mieści się w obowiązujących granicach.
- Stwierdzono przekroczenie limitu – wynik wymaga odpowiedniej oceny i może prowadzić do działań kontrolnych lub administracyjnych.
To ostatnie rozróżnienie ma szczególne znaczenie. Przekroczenie prawnego limitu nie jest tym samym co potwierdzenie bezpośredniego zagrożenia zdrowotnego. Takiego wniosku nie można wyciągnąć bez dodatkowych danych.
Kontrole pozostają jednak konieczne. PIORiN podaje, że każdego roku bada pod kątem pozostałości środków ochrony roślin około 4 tys. próbek różnych płodów rolnych. Jeżeli zostanie zidentyfikowane zagrożenie związane z żywnością, właściwe organy podejmują działania zgodnie ze swoimi kompetencjami. Informacje o odpowiednich przypadkach mogą być przekazywane za pośrednictwem europejskiego systemu ostrzegania RASFF.
Jak prawidłowo myć jabłka, żeby ograniczyć pozostałości pestycydów?
Wyniki badań nie zmieniają jednej podstawowej zasady: przed zjedzeniem jabłko należy umyć. Dotyczy to zarówno owoców z supermarketu, jak i tych kupionych bezpośrednio od sadownika czy zebranych we własnym ogrodzie.
Nie potrzeba do tego skomplikowanych zabiegów. Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) zaleca mycie świeżych owoców pod bieżącą wodą, bez używania mydła i detergentów.
Najprostszy sposób przygotowania jabłka do jedzenia

- Umyj ręce. Zanim zaczniesz przygotowywać owoce, dokładnie umyj dłonie wodą z mydłem.
- Opłucz jabłko pod bieżącą wodą. Delikatnie pocieraj skórkę palcami, obracając owoc, aby usunąć zabrudzenia z całej powierzchni.
- Sprawdź zagłębienia przy ogonku i kielichu. To miejsca, w których mogą zatrzymywać się zanieczyszczenia.
- Osusz owoc. Użyj czystego ręcznika papierowego lub czystej ściereczki.
- Usuń uszkodzone fragmenty. Jeśli jabłko jest nadgniłe, nie próbuj ratować go przez samo umycie.
Warto pamiętać, że mycie ma również znaczenie mikrobiologiczne. Na powierzchni owoców mogą znajdować się bakterie i zanieczyszczenia pochodzące z gleby, transportu czy kontaktu z rękami innych osób.
Dokładne zalecenia dotyczące przygotowywania świeżych owoców publikuje FDA w poradniku bezpieczeństwa żywności.
„Not all pesticide residues can be removed by washing”.U.S. Environmental Protection Agency (EPA)
Oznacza to, że nie wszystkie pozostałości pestycydów da się usunąć przez mycie. Woda pomaga pozbyć się części zanieczyszczeń powierzchniowych, ale nie daje gwarancji całkowitego usunięcia substancji, które mogą znajdować się również w tkankach owocu.
Ocet, soda oczyszczona czy sama woda? Co rzeczywiście warto stosować?
W internecie nie brakuje porad, by moczyć jabłka w roztworze sody oczyszczonej albo octu. Takie metody przedstawia się czasem jako sposób na usunięcie pestycydów niemal w całości.
Problem w tym, że skuteczność usuwania pozostałości zależy od konkretnej substancji, sposobu jej działania, powierzchni owocu i zastosowanej metody. Nie ma domowego zabiegu, który zagwarantuje usunięcie wszystkich pestycydów.
National Pesticide Information Center podkreśla, że mycie pod bieżącą wodą pomaga ograniczyć ilość części pozostałości znajdujących się na powierzchni produktów. Żadna metoda mycia nie jest jednak skuteczna w 100 procentach.
Nie trzeba więc traktować octu ani sody jako obowiązkowego etapu przygotowania jabłek. Nie należy również myć ich płynem do naczyń, wybielaczem czy innymi domowymi detergentami. Środki te nie są przeznaczone do kontaktu z żywnością w taki sposób.
Najbardziej praktyczna zasada jest prosta: dokładne mycie pod czystą, bieżącą wodą to podstawa, a nie obietnica całkowitego usunięcia pestycydów.
Czy lepiej jeść jabłka ze skórką, czy bez?

Obieranie jabłek może zmniejszyć ilość niektórych pozostałości znajdujących się na skórce. Nie oznacza jednak, że obrany owoc będzie całkowicie pozbawiony środków ochrony roślin.
Warto też pamiętać, że skórka jabłka zawiera błonnik i inne składniki naturalnie występujące w owocach. Jej usuwanie oznacza pozbycie się części jadalnego produktu, który ma wartość odżywczą.
Co zatem wybrać? Jeśli jabłko jest świeże, nieuszkodzone i dokładnie umyte, nie ma potrzeby automatycznego obierania go wyłącznie z obawy przed pestycydami. Obieranie pozostaje indywidualnym wyborem, który może ograniczać niektóre pozostałości, ale nie zastępuje kontroli bezpieczeństwa żywności.
Wskazówki dotyczące mycia, obierania i urozmaicania diety znajdują się również w zaleceniach amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska (EPA).
Na co zwrócić uwagę przy kupowaniu jabłek?
Nie da się rozpoznać poziomu pozostałości pestycydów po kolorze, połysku czy wielkości jabłka. Nawet bardzo naturalnie wyglądający owoc nie daje gwarancji, że nie zawiera wykrywalnych pozostałości środków ochrony roślin.
Podczas zakupów warto jednak stosować kilka prostych zasad:
- Wybierać owoce bez widocznych oznak pleśni i gnicia.
- Sprawdzać kraj pochodzenia i informacje dostępne przy produkcie.
- Nie zakładać, że jabłka z przydomowego sadu automatycznie nie wymagają mycia.
- Urozmaicać codzienną dietę różnymi owocami, zamiast ograniczać się do jednego rodzaju.
Osoby, którym zależy na sposobie produkcji, mogą zwracać uwagę na odpowiednie certyfikaty. Trzeba jednak odróżniać standard uprawy od wyniku konkretnego badania laboratoryjnego. Sam wygląd owocu ani deklaracja sprzedawcy nie pozwalają określić jego składu chemicznego.
O bezpieczeństwo warto zadbać także podczas grzybobrania – 12 października w Warszawie będzie można bezpłatnie sprawdzić grzyby, a z pomocy grzyboznawców skorzystać również w innych miejscach w Polsce.





Rozmowa pod artykułem