Bow echo – uważaj na apokaliptyczny wał na niebie!!

Wielu pasjonatów gwałtownych zjawisk pogodowych z pewnością nie miało powodów do narzekań w dniu 23 lipca 2009 roku, z kolei znaczna część mieszkańców naszego kraju przeżyła chwile grozy – u jednych i drugich data ta na długo pozostanie w pamięci. To właśnie wtedy nad Polską, a przede wszystkim nad jej południowo-zachodnią częścią miał miejsce prawdziwy „pogodowy armagedon” – doszło wówczas do rozwoju potężnego układu burzowego, na którym powstało niebezpieczne zjawisko bow echo, powodując ogromne straty materialne oraz śmierć wielu osób. 

 

Bow echo – krótki opis dnia 23.07.2009

Potężna nawałnica, która dotarła do nas znad Czech i Niemiec, rozpętała się na Dolnym Śląsku ok. godz. 17.30 i tutaj, a także w południowej części Wielkopolski wyrządziła największe szkody, m.in. doszczętnie niszcząc Park Miejski w Legnicy. W kolejnych godzinach burza połączona z niebezpiecznymi porywami wiatru przemieściła się nad Polskę centralną, gdzie w godzinach nocnych nad Mazowszem znacznie osłabła, aż w końcu zanikła przed godziną 23.00.

Szczegółowy opis sytuacji pogodowej z dnia 23.07.2009

Dnia 23 lipca 2009 r. nad Dolny Śląsk napłynęła bardzo gorąca zwrotnikowa masa powietrza z temperaturą dochodzącą do 35 °C. Rozwojowi potężnej nawałnicy sprzyjały bardzo dobre warunki kinematyczne (chwiejność termodynamiczna przekroczyła wartość 2000 J/kg), intensywny przepływ powietrza w górnych warstwach atmosfery oraz znaczące uskoki wiatru.

bow echo
Skutki przejścia bow echo w okolicach Prochowic (powiat legnicki) z dnia 23.07.2009.

Ok. godziny 17.00 nad północno-zachodnimi Czechami zaczęła tworzyć się linia szkwału, która z upływem godzin stopniowo przemieszczała się w kierunku północno-wschodnim (docierając m.in. nad południowy zachód Dolnego Śląska), rozrastając się w bardzo szybkim tempie. Pierwsze silne porywy wiatru (o sile 26 m/s) na terytorium Polski zanotowano w Zgorzelcu. W ciągu godziny doszło do bardzo silnego rozwoju północnej części układu, gdzie wystąpiły najgwałtowniejsze zjawiska. Ok. godz. 18.00 w okolicach Lubania i Lwówka Śląskiego powstała burza superkomórkowa, która następnie przekształciła się w bow echo (mezoskalowy układ konwekcyjny w kształcie łuku, tworzący silne wiatry), docierając ok. godz. 18.45 nad Legnicę, gdzie prędkość wiatru dochodziła do 130 km/h.

 

Wizualnie trudno jest uchwycić łuk burzowy, jednak najważniejszą oznaką nadciągającego bow echo jest szybko przemieszczający się wał chmur, nad którego podstawą widoczne są poziome równoległe pasy. Silny wiatr łamał drzewa i zrywał linie energetyczne, przewracał znaki drogowe. Niszczycielska burza niemal doszczętnie spustoszyła miejscowy park (całkowitemu zniszczeniu uległo ponad 700 drzew). Wskutek wichury w Legnicy i okolicach uszkodzonych zostało wiele budynków i pozrywanych dachów.

bow echo
Skutki przejścia bow echo w okolicach Prochowic (powiat legnicki) z dnia 23.07.2009. Nawałnica zniszczyła wiele hektarów lasów.

Ok. godziny 19.00 burza dotarła do Wrocławia, gdzie prędkość wiatru dochodziła do 25 m/s. Przez kilka godzin w mieście nie było prądu, sparaliżowany został ruch tramwajowy oraz autobusowy. Najbardziej niszcząca część burzy przeszła jednak na północ od Wrocławia. W wielu miejscowościach Polski południowo-zachodniej nawet kilkadziesiąt godzin po burzy brakowało prądu. Wiele szkód zanotowano również na trakcjach kolejowych. Największe utrudnienia panowały na trasie Wrocław – Poznań. Najmniejsze szkody nawałnica wyrządziła w południowo-wschodniej i północno-zachodniej części Dolnego Śląska. Lokalnie na każdy metr kwadratowy powierzchni spadło 50 l wody.

Bow echo – droga układu po opuszczeniu Dolnego Śląska

Po opuszczeniu Dolnego Śląska struktura bow echo dotarła nad południową Wielkopolskę, gdzie również pojawiły się poważne szkody, głównie na obszarach leśnych. Po godzinie 20.00 siła nawałnicy osłabła – we wschodniej Wielkopolsce, na Mazowszu oraz w województwie łódzkim największe szkody pojawiały się lokalnie (co świadczy o pojawieniu się zjawiska downburst). W samej Łodzi kilkanaście tysięcy osób pozbawionych zostało prądu. W Warszawie doszło do lokalnych podtopień, połamanych zostało wiele drzew. Silny incydent burzowy zakończył się ok. godz. 23.00, kilkadziesiąt kilometrów na północny wschód od Warszawy.

Burza przebyła łącznie drogę ok. 500 km, średnia prędkość jej przemieszczania wyniosła ok. 90 km/h, a nawałnica trwała przez ok. 6 h – powyższe elementy klasyfikują ją jako zjawisko derecho.

bow echo
Tablica upamiętniająca dzień 23.07.2009, usytuowana w Parku Miejskim w Legnicy.

Burza, która przeszła nad Europą Środkową, w tym nad Polską doprowadziła do śmierci 10 osób i poważnych strat materialnych. Układ burzowy miał postać linii szkwału (a następnie bow echo). Prędkość wiatru dochodziła lokalnie do 36 m/s, powodując miejscami całkowite zniszczenia w drzewostanie, uszkodzenia budynków i sieci energetycznych. W obliczu tej tragedii burza przyniosła nam jednak niewiarygodny spektakl przypominający „Dzień Niepodległości’, gwałtowne porywy wiatru o sile tornada, przecinające niebo co kilka sekund pioruny i wreszcie podwójną tęczę na niebie po jej odejściu. Żaden film ani zdjęcie nie odda piękna tego niszczycielskiego żywiołu. Widok zjawiska bow echo w dniu 23.07.2009 jest z pewnością warty zapamiętania i uwagi.

 

Love Natura – Kochamy to, co naturalne!

Spodobał Ci się nasz artykuł? Udostępnij go znajomym!
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
http://lovenatura.pl/apokaliptyczny-wal-na-niebie-bow-echo/
Twitter
INSTAGRAM

Przemysław Matuszewski

Jestem mgr inż. agronomii. Interesuję się uprawą roślin i wszystkim, co jest z nimi związane. Pasjonują mnie dziedziny dotyczące ogrodnictwa, biologicznych środków ochrony roślin, uprawy pod osłonami oraz rolnictwa ekologicznego. Ponadto fascynuje mnie meteorologia i ekstremalne zjawiska atmosferyczne. Staram się być jak najbliżej natury i żyć w zgodzie z nią. Uwielbiam kontakt z przyrodą. Lubię wszystko, co naturalne.

Podoba Ci się nasza strona? Podziel się nią ze znajomymi :)